Dziś był dzień. Kanapki, krupniczek i pasiastych rękawiczek. Litościwie pogoda nas oszczędziła jeśli chodzi o opad atmosferyczny i nasi podopieczni zjawili się tłumnie. Było ponad 100 osób. Pierwszą zupkę uwarzyła nam Pasja Smaku. Doskonałą. Wtrącę jeno, że wdrożyliśmy nowoczesny system kontroli jakości. I nie jest to żadne ISO 2000. To jest ISO 3000, a może i więcej! Nie boimy się tego powiedzieć. Otóż Geoffrey wciąga miskę zupy i kiwa z zadowoleniem głową, wtedy wiemy, że zupa spełnia najwyższe standardy jakości.

Dwie zupy dla bezdomnych

Obie zupy, a drugą Janek nam ugotował – to krupniczek, o którym mowa była wcześnie – zostały sprawdzone i zaaprobowane. Bezdomni również wyrazili zachwyt nad zupami raźno zmiatając dokładki. I to nie był koniec. Były kanapki, które rozdaliśmy od dwóch pań i sympatycznego małżeństwa, którym chcielibyśmy podziękować gorąco, choć anonimowo. Młodzi ludzie z Społeczne Gimnazjum Startowa / BSP terytorium Startowa także zrobili kanapki dla bezdomnych i pomagali nam, dziękujemy pięknie młodym ludziom. I ciasta na koniec były i ubrania rozdawaliśmy. A na sam koniec pozdrawiamy z całą Fundacją pasiaste rękawiczki, a przede wszystkim ich właścicielkę, Katarzyna – z racji jej niedawnych urodzin. Ściskamy mocno i pozdrawiamy 
P.S. Jest jeszcze zdjęcie Geoffrey z Hermanem. Decyzję co do palmy pierwszeństwa względem przystojności pozostawiam paniom